Stolica wyspy (Kerkyra) to absolutna perełka. Spacerując jej wąskimi, labiryntowymi uliczkami, momentami czułem się bardziej jak we Włoszech niż w Grecji! Wszystko to zasługa włoskich wpływów i panowania Wenecji, która rządziła wyspą przez kilkaset lat. Zabytki: Architektura robi ogromne wrażenie – wysokie kamienice w kolorach ochry i różu, charakterystyczne okiennice i wiszące między oknami pranie tworzą niepowtarzalny klimat. Co warto zobaczyć: Monumentalna Stara Forteca, która broniła miasta, oraz słynny Liston – elegancka promenada z arkadami, zbudowana na wzór paryskiej Rue de Rivoli, gdzie kawa smakuje najlepiej.
Podczas podróży odwiedziłem również Gouvia. To tętniąca życiem miejscowość z nowoczesną mariną, która ma jednak głębokie historyczne korzenie. To właśnie tutaj znajdował się niegdyś wenecki port i stocznia. Do dziś można tam podziwiać imponujące, kamienne ruiny weneckiego arsenału z XVIII wieku, które fantastycznie kontrastują z luksusowymi jachtami cumującymi w zatoce.